Wersje językowe

lasyelblagwfossos kuling clanga

Artykuły

Relacja z III-ciej edycji Europejskich Dni Ptaków

W dniach 5-6 października już po raz trzeci odbył się Ptasi Piknik, który organizowaliśmy w ramach Europejskich Dni Ptaków. Miejscem była ? sprawdzona w poprzednich latach okolica Leśniczówki w Krynicy Morskiej, góra Pirat i przyległe morskie plaże. Całość organizowaliśmy wspólnie z Nadleśnictwem Elbląg we współpracy ze Stowarzyszeniem Ochrony Sów (SOS), Parkiem Krajobrazowym Mierzei Wiślanej i Ogólnopolskim Towarzystwem Ochrony Ptaków (OTOP). Wydarzenie dofinansowane było przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Podczas Pikniku obserwowaliśmy z wieży ptaki migrujące nad lądem , a na plaży - ptaki lecące nad morzem. W lesie koło leśniczówki zorganizowaliśmy punkt obrączkarski, gdzie w sieci ornitologiczne wpadały drobne ptaki wróblowe. Te po zaobrączkowaniu i sfotografowaniu wracały do lasu. Plac koło leśniczówki zamienił się w istny jarmark, gdzie przy stoiskach Nadleśnictwa oraz naszych partnerów można było dowiedzieć się wielu historii z życia lasu i ptaków, W przerwie można było wypić herbatę lub kawę i upiec kiełbaskę z ogniska.

Pogoda podczas pierwszego weekendu października nas rozpieszczała. W porównaniu do aury poprzedniego Pikniku z 2012 roku, można powiedzieć, że było wręcz upalnie i tropikalnie. Żeby nie było zbyt różowo, przez cały okres obserwacji ptaków było praktycznie bezwietrznie, co nie sprzyjało obserwacjom ptaków na morzu. Podczas silnych wiatrów, zwykle migracja jest intensywna, co pozwala zaobserwować setki ptaków wodno-błotnych (w tym alkowate i tzw. kaczki morskie). Tego roku było jednak inaczej. Nad morzem wiało, ale pustką ? nie leciało nic, co powinno i co mogło cieszyć oczy setek obserwatorów. Ostatecznie nad morzem w ciągu dwóch dni, przeleciało nieco ponad tysiąc ptaków.

Zupełnie inna sytuacja była na Piracie ? tam niebo przesłaniały tysiące migrantów, głównie wróblowatych. Tradycyjnie dominowała zięba, ale sikory też znacząco nie odstawały. Po raz pierwszy podczas Pikniku obserwowaliśmy szczyt migracji bogatki. Co nas bardzo ucieszyło, przeleciało ponad 300 szponiastych (głównie krogulców), tysiące gęsi i sporo drobiazgu różnej maści. Ptaki i miejsce po raz kolejny nas nie zawiodły i było na co popatrzeć.

Zorganizowany przez nas punkt obrączkowania ptaków podczas łapania w dwie siatki schwytał aż 670 ptaków, w tym sikory z obrączkami z Litwy i Rosji. Wszystkie ptaki wróciły cało i zdrowo do lasu zaopatrzone w obrączki ornitologiczne. Moc wrażeń jaką zapewniliśmy oblegającym stanowisko obrączkowania większym i mniejszym piknikowiczom - bezcenna.

W sumie, w trakcie dwóch dni policzyliśmy 93 572 ptaki ze 104 gatunków, co dało nam kolejny raz pierwsze miejsce w Polsce. Zwycięzcą zestawienia, tradycyjnie już została zięba z wynikiem blisko 47 tys. osobników, na kolejnym miejscu ponad 20 tys. bogatek, zaś ostatnie miejsce na podium zajął szpak. Ponownie zabrakło nam niewiele do 100 tysięcy, co traktujemy jako cel na kolejny Ptasi Piknik. W porównaniu do poprzedniej edycji - ptaków, które przeleciały nam nad głową było o ponad 30 tys. więcej, choć gatunków było o 12 mniej.

W Ptasim Pikniku udział wzięło ponad 860 osób z całego kraju, którym w tym miejscu serdecznie dziękujemy za przybycie. Frekwencja była ponad dwukrotnie wyższa niż w roku poprzednim. Cieszy nas również fakt, że nasz Piknik był ponownie największym tego typu wydarzeniem wśród organizowanych w Polsce (368 wydarzeń plenerowych organizowanych Europejskich ramach Europejskich Dni Ptaków). W przyszłym roku zamierzamy walczyć o miejsce w pierwszej 10-tce na kontynencie. Łącznie w Europie zaobserwowano w trakcie październikowego weekendu 4,230 mln ptaków, z czego 1,279 w Rosji. Pod względem liczby zaobserwowanych ptaków Polska ulokowała się na 5 miejscu (przed nami Rosja, Finlandia, Holandia i Węgry). Pod względem liczby uczestników mamy trzecie miejsce - za Rosją (ponad 35 tys. uczestników) i Niemcami (4820).

Raz jeszcze serdecznie dziękujemy wszystkim uczestnikom i zapraszamy za rok.

Foto / Photo: Piotr Zięcik

Tagi:

Obserwuj nas na